Prawdopodobnie słyszałeś już termin „odlot z drugiej ręki”. Koncepcja ta, znana również jako „high contact high”, stała się spopularyzowana w filmach i programach telewizyjnych. Być może sam byłeś nawet w zadymionej sali koncertowej i odszedłeś, czując się lekko oszołomiony, nawet jeśli nigdy nie wziąłeś ani jednego zaciągnięcia się.

Może to być niepokojące dla tych, którzy obawiają się, że narażenie na bierne palenie marihuany może doprowadzić do mimowolnego ukamienowania lub niepowodzenia testu narkotykowego. :) Dlatego ważne jest, aby wiedzieć, czy bierne palenie marihuany może wywołać odurzenie lub dostać się do organizmu .

Więc czy musisz wdychać trawkę, aby się upalić? A może naprawdę możesz odurzyć się będąc w pobliżu innych ludzi palących marihuanę? Czy to naprawdę jest rzecz?

Według badania Johns Hopkins University z 2015 roku - odpowiedź brzmi zarówno tak, jak i nie.

Badacze zaczynali od kilkunastu osób - sześciu palaczy konopi i sześciu niepalących. W pierwszym eksperymencie wszystkie 12 badanych spędziło godzinę razem w małym, niewentylowanym pomieszczeniu, w którym to czasie każdy palacz przeszedł przez 10 „mocnych” stawów (z 11,3% zawartością THC). Następnie osoby niepalące zgłaszały uczucie „przyjemności”, bardziej zmęczenia i mniejszej czujności. I rzeczywiście, ich testy krwi i moczu dały wynik pozytywny na THC.

Drugi eksperyment powtórzył scenariusz, ale tym razem w pomieszczeniu z wentylacją. Niepalący w tym eksperymencie powiedzieli później, że czują się „głodni” - badanie zakończyło się również w porze lunchu - ale żaden z nich nie uzyskał pozytywnego wyniku na jakąkolwiek zauważalną ilość THC.

Naukowcy doszli do wniosku, że narażenie na dym marihuany w „ekstremalnych warunkach” rzeczywiście może wywołać u niepalących kontakt. Jednak poza tym bardzo ograniczonym zakresem wszelkie efekty z drugiej ręki, które możesz odczuwać w związku z paleniem konopi indyjskich, prawdopodobnie wynikają z siły sugestii. Nie możesz się upalić od złapania dymu z czyjegoś jointa podczas spaceru ulicą, ale poczujesz pewne skutki, siedząc w niewentylowanym pomieszczeniu wypełnionym dymem, znanym również jako hotboxing.

Innymi słowy, jeśli spędzasz dużo czasu w małym pokoju z zamkniętymi oknami, podczas gdy Twoi znajomi palą, twoja krew i mocz mogą mieć pozytywny wynik na obecność THC i możesz odczuwać jego skutki. Ale poza tym jest bardziej prawdopodobne, że „kontaktowy haj” tkwi w twojej głowie, że tak powiem.

Czy THC jest aktywne po wydychaniu dymu z konopi?

Jeśli wyciągniemy stronę z British Journal of Anesthesia z 1999 r., Dowiemy się, że płuca wchłaniają większość THC podczas wdychania dymu z konopi. Naukowcy odkryli, że około pięćdziesiąt procent (50%) THC i innych kannabinoidów obecnych w papierosach z konopi indyjskich lub w stawach przedostaje się do powietrza i jest wdychane.

„Doświadczeni palacze, którzy wdychają głęboko i zatrzymują dym w płucach… praktycznie wszystkie kannabinoidy obecne w głównym strumieniu dymu dostają się do krwiobiegu”, pozostawiając bardzo mało THC w otaczającym powietrzu do wdychania i wchłaniania przez osobę bierną.

Rozważane razem, to oraz badanie Johns Hopkins z 2015 roku pokazują, że aby cokolwiek poczuć, trzeba było przez jakiś czas przebywać w niewentylowanym pomieszczeniu. Jednak bardziej niż prawdopodobne jest, że kannabinoidy znikną w powietrzu, zanim jeszcze do ciebie dotrą.

Czy są jakieś inne badania dotyczące wzlotów z drugiej ręki?

Badania przeprowadzone w połowie i późnych latach 80. badające tajemnicę haju z drugiej ręki wykazały, że ostra toksyczność marihuany była wyjątkowo niska, co utrudniało odczuwanie skutków bez bezpośredniego wdychania. Chociaż ich wnioski mogą nadal mieć zastosowanie, konopie indyjskie zmieniły się na przestrzeni lat i badania mogą wymagać ponownego zbadania.

Siła THC konopi wzrosła wraz z rozwojem technik i technologii uprawy. We wczesnych latach 70. przeciętny joint zawierał około 10 mg THC, podczas gdy współczesny joint może zawierać 60-150 mg THC lub więcej. Siła THC w dzisiejszych kwiatach marihuany jest znacznie większa niż w chwastach z lat sześćdziesiątych i siedemdziesiątych XX wieku, dlatego wiele wczesnych badań, które powstały w wyniku badania używanych hajów, może być nieaktualnych.

Chociaż istnieje wiele badań wykazujących niekorzystne skutki zdrowotne biernego narażenia na dym papierosowy, niewiele jest dowodów sugerujących, że bierne palenie marihuany niesie takie samo szkodliwe zagrożenie dla zdrowia jak dym tytoniowy. Biorąc pod uwagę, że wcześniejsze badania wykazały, że dym marihuany jest mniej rakotwórczy niż dym papierosowy, wydaje się, że nie ma bezpośredniego zagrożenia zdrowia publicznego związanego z biernym paleniem. Biorąc to pod uwagę, o ile nie utkniesz w słabo wentylowanym pomieszczeniu podczas intensywnego palenia, nie powinieneś martwić się uczuciem odurzenia lub dostaniem się THC do twojego systemu.

Czy możesz zostać ukamienowany od wąchania zielska w powietrzu lub przechodzenia przez resztki biernego dymu z marihuany? Nie, jest bardzo mało prawdopodobne, że doświadczysz odurzenia z drugiej ręki lub produktów ubocznych konopi indyjskich pojawią się podczas kontroli narkotyków. Jak pokazuje badanie Johns Hopkins University z 2015 roku, aby złapać haj z drugiej ręki, musiałbyś znajdować się w ekstremalnych warunkach i nie mieć odpowiedniej wentylacji.

Niemniej jednak palacze marihuany powinni nadal szanować osoby, które nie spożywają konopi. Następnym razem, gdy zapalisz, staraj się być świadomy swojego otoczenia i postaraj się, aby dym i silny zapach nie były dostępne dla osób niepalących. Aby cieszyć się spokojną sesją palenia bez wpływu na nieuczestniczących sąsiadów, użytkownicy marihuany powinni spotykać się w dobrze wentylowanych pomieszczeniach, aby osoby bierne nie odczuły skutków palenia lub pozytywnych wyników testów na obecność marihuany.

tłumaczenie Piotr Żołnierczyk